W górę

Jeszcze kilkanaście lat temu, po obu tych wiaduktach kursowały pociągi. W tamtym czasie pewnie nikomu nie przyszłoby do głowy, że w niedalekiej przyszłości całkowicie zmieni się ich komunikacyjne przeznaczenie. Stary, metalowy wiadukt nad ulicą Kożuchowską zniknął na kilka lat z miejskiej przestrzeni, aby powrócić w nowej formie i nowej formule.

Od momentu uruchomienia systemu w naszym mieście, dla wielu zielonogórzan właśnie ten jednoślad stał się podstawowym środkiem komunikacji. Zielonogórski Rower Miejski zrobił absolutną furorę przy okazji pobijając frekwencyjne rekordy nawet w porównaniu z systemami NextBike funkcjonującymi w największych miastach w Polsce.

Kolejne kilometry dróg rowerowych w mieście łączą się w jedną spójną sieć rowerową. Pofragmentowane odcinki ścieżek rowerowych w końcu stanowią jeden przejrzysty i kompletny szlak rowerowy, dzięki któremu wielbiciele jednośladów mogą z powodzeniem bezpiecznie przemieszczać się po mieście.

Cykliści, szczególnie osoby starsze często narzekają na problem z przejazdem przez ulice Sikorskiego. Owszem, pojawił się tam fragment ścieżki rowerowej, jest też wyniesione przejście dla pieszych i rowerzystów, ale brakuje odrębnego pasa z prawdziwego zdarzenia. Jezdnia jest ciasna, podobnie jest z chodnikami. Chwilami bywa niebezpiecznie.