W górę

Szerokie zawodowe horyzonty, kariera w największych korporacjach, zarządzanie w ramach rad nadzorczych lub własny biznes podparty ugruntowaną wiedzą ekonomiczną i menedżerską. Tak na swoją przyszłość patrzy wiele osób, których marzeniem jest przeszklone biuro w wieżowcu któregoś z europejskich city, albo po prostu ci którym zależy na solidnym wykształceniu podpartym międzynarodowym dyplomem.

Zasady tej gry pozornie wydają się proste. W największym skrócie wyglądają następująco: mecz odbywa się na boisku o wymiarach 12,5 na 6 metrów, do dyspozycji zawodników są bile – jedna biała oraz po sześć czerwonych i niebieskich. Gra rozpoczyna się od rzutu białą bilą, a następnie do gry wchodzą kolorowe, które należy wyrzucić jak najbliżej białej. Gdzie więc jest haczyk jeśli chodzi o trudność?

To właśnie w tym miejscu, w jednej z sal dydaktycznych Katedry Anatomii i Histologii Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu zielonogórskiej uczelni przyszli kandydaci na studia mogli głęboko zajrzeć do wnętrza ludzkiego organizmu przy okazji zastanawiając się czy tak wybrana dalsza droga kariery dydaktycznej może być właśnie tą jedyną i właściwą.

Konkretny zawód czy może lepiej dalsza nauka na poziomie ogólnym? Technikum, liceum, a może szkoła branżowa? Policealne studium czy może lepiej start na uczelnie wyższą? A może służba w jednostkach mundurowych lub próba odnalezienia swojej przyszłości wśród leśników? W końcu jesteśmy jednym z najbardziej zielonych województw.

Na początek wystarczą dobre chęci. Potem czas na szkolenie teoretyczne. Następnie po uzyskaniu zaliczenia przychodzi pora na zaszeregowanie, umundurowanie i testy w warunkach bojowych. W przypadku tego programu nie ma znaczenia płeć. W armii z powodzeniem odnajdują się zarówno panie jak i panowie.

Ten spokój, który możemy zobaczyć dzisiaj na stadionie żużlowym przy Wrocławskiej 69 to idealne podsumowanie, gorącej atmosfery jaka panowała w klubie przez ostatnie dni. Na dzisiaj wszystko zostało załatwione i co więcej przyszłość Falubazu rysuje się w absolutnie jasnych barwach, zwłaszcza że klub może w tej chwili liczyć na poważne wsparcie Miasta, które stanie się formalnie jednym z akcjonariuszy, czyli de facto właścicieli klubu.

Od dzisiaj do Świąt Wielkanocnych zostało nam dokładnie 52 dni, a to oznacza, że czas na tradycyjną rozpustę kaloryczną, czyli słodkie obżarstwo absolutnie usprawiedliwione. Te kolejki, które od rana ustawiają się przed niemal wszystkimi punktami w których dostępne są pączki, świadczą wyraźnie, o tym że ten dzień celebrujemy ze szczególnym zadowoleniem.

Ładuję