W górę

Przez ostatnich dziesięć lat oddali kilkaset litrów krwi. Robią to systematycznie i całkowicie bezinteresownie. Liczy się wyłącznie chęć niesienia pomocy osobom potrzebującym. Angażują się dla idei, ale również z pełną świadomością, że życiodajny płyn ratuje innym życie i zawsze jest go za mało.

Zbiórki krwi odbywają się cyklicznie i na szczęście wciąż nie brakuje chętnych, by podzielić się życiodajnym płynem z tymi, którzy najbardziej go potrzebują. Ostania zbiórka organizowana w tym roku przy Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego odbyła się pod hasłem „Sto kropli krwi na 100-lecie Niepodległości Polski”.

Banki krwi w województwie lubuskim świecą pustkami. Niestety letnie miesiące to czas, kiedy krwi potrzeba najbardziej, bo częściej dochodzi do różnego typu wypadków, a osób chętnych do oddania drogocennego czerwonego płynu jest wtedy mniej.

W Polsce Święto Kobiet zostało zauważone dopiero po II Wojnie Światowej. Pasowało do socjalistycznej propagandy. W zakładach pracy składane były życzenia i wręczane prezenty – rajstopy, mydełko albo kawa, oraz obowiązkowo goździki. Każda pracownica musiała też pokwitować odbiór prezentów.

Ładuję