W górę

Ta tablica na murze Lubuskiego Teatru w tej chwili ma już wyłącznie wartość historyczną. Leon Kruczkowski przestał być bowiem patronem instytucji w której oficjalną nazwę wpisany był od 18 grudnia 1964 roku. Ze względu na obowiązującą w naszym kraju tzw. ustawę dekomunizacyjną usunięcie nazwiska patrona było konieczne i stało się tak na wniosek wojewody lubuskiego.

Pani Eleonora Górecka przy ulicy II Armii w Zielonej Górze mieszka od ponad 40 lat. O tej ulicy zrobiło się głośno przez proces dekomunizacji. Zgodnie z pomysłem wojewody lubuskiego, Pani Eleonora, będzie musiała zmienić adres na ulicę Ofiar Komunizmu.

Pomnik Bohaterów II wojny stanął w centrum Zielonej Góry w 1965 roku. Od lat budzi kontrowersje, ponieważ prezentuje sylwetki żołnierzy radzieckich i polskich. W 2012 roku miasto podjęło uchwałę zgodnie, z którą w lewym rogu pomnika pojawiał się polski orzeł w kolorze. To też nie ostudziło emocji. Jak bumerang do ratusza wraca temat dekomunizacji nazw ulic. Przy okazji poruszono temat historycznych symboli. Materiał filmowy Łukasza Chybińskiego: https://youtu.be/pyZrA_Fl9Qo Przypominamy, zaczęło się od propozycji działaczy Prawa i Sprawiedliwości, którzy kilkanaście dni temu zwołali konferencję prasową w sprawie zmiany nazwy ulicy 22 lipca w Przylepie. Nad pomysłem w ubiegły piątek pochyliła się Młodzieżowa Rada Miasta. Młodzi uznali, że należy zmienić nazwy ulic: Anieli Krzywoń, Armii Ludowej i 22 lipca na ulice: Danuty Siedzikówny „Inki”, Kresowiaków i pułkownika Antoniego Wojtowicza. Sprawa nabrała rozpędu i dziś o dekomunizacji nazw ulic dyskutują zielonogórscy radni.