W górę

aPolityczne morsowanie

0

Większość z nas na sam tak widok szczęka zębami z zimna. Mimo to morsowanie, czyli zanurzanie się w lodowatej wodzie, jest coraz bardziej popularne. Na przestrzeni ostatnich kilku lat, w Zielonej Górze przybyło fanów lodowatych kąpieli. Grupa morsów na Dzikiej Ochli spotyka się już od siedmiu lat.

Jak wspomina Grzegorz Blaut, szef grupy: “Na początku morsów było zaledwie czworo, dziś jest to grupa ponad 150 osób, które w sezonie, czyli gdy tylko za oknami temperatura spada poniżej zera, spotykają się na Dzikiej Ochli żeby zażyć tej cudownej kąpieli…” W morsowaniu zakochał się też Sebastian Ciemnoczołowski. Radny sejmiku województwa. Polityk o każdym kolejnym wejściu do lodowatej wody informuje na swoim profilu na portalu społecznościowym. Zaczął rok temu i podkreśla, że nie żałuje. Dlaczego warto, choć raz skorzystać z tej zimowej atrakcji? Jak przekonują pasjonaci: “Morsowanie posiada mnóstwo prozdrowotnych zalet oraz daje bardzo pozytywne efekty sportowe”.

Współcześni lekarze porównują morsowanie do krioterapii stosowanej, na przykład w stwardnieniu rozsianym. Podczas zanurzenia w lodowatej wodzie, dochodzi do skurczu powierzchniowych naczyń krwionośnych. Krew dociera głębiej i poprawia krążenie w narządach wewnętrznych i tkankach znajdujących się w naszym ciele. To powoduje szereg nieocenionych w swej wartości korzyści zdrowotnych.

Dodaj komentarz

400